Mój koszyk
0,00 zł

0produktow produkty 0 - 0,00 zł

Z lekkim przerażeniem myślicie o ilości jedzenia jakie zjecie podczas Świąt? Efekt całego roku uważania na dietę często znika w ciągu kilku świątecznych dni. Z moich obserwacji wynika, że tylko niewielu osobom uda się nie przejeść.
Trudno odmówić sobie zjedzenia świątecznych pyszności, szczególnie, że są wszechobecne i dostępne w dużych ilościach. Dodatkowo, część z nich pojawia się na stole tylko raz w roku. No i czasem po prostu nie wypada nie spróbować ciasta babci albo pierniczków cioci.
Poniżej kilka moich sprawdzonych sposobów na „lżejsze” Święta. Może znajdziecie coś dla siebie. A może macie jakieś swoje pomysły?

1. Biały cukier
Praktycznie wszystkie tradycyjne przepisy na świąteczne słodkości zawierają w składnikach te białe kryształki. Dzisiaj wiemy, że powinniśmy ich unikać, więc najlepiej zastąpić biały cukier zdrowszymi zamiennikami.
Jest naprawdę duży wybór naturalnych substancji słodzących, które świetnie zastąpią zwykły cukier - ksylitol, stewia, cukier trzcinowy, cukier kokosowy, syropy – klonowy albo z agawy...
Nawet cukier puder da się zastąpić ksylitolem pudrem albo cukrem pudrem trzcinowym.
Wiele osób zastępuje biały cukier również miodem, chociaż należy pamiętać, że miód w wysokich temperaturach traci swe właściwości.
Nie polecamy sztucznych słodzików. A jeśli nie wyobrażacie sobie całkowitego wyeliminowania białego cukru, spróbujcie stopniowo ograniczać jego spożycie. Warto. 


2. Mąka pszenna
Ten typ mąki jest najczęściej stosowany w domowych wypiekach. Niestety, nie każdy wie, że im niższy typ mąki pszennej tym więcej witamin i składników mineralnych straciła ona podczas przetwarzania.
Na szczęście obecnie producenci oferują tak wiele rodzajów mąki, że często możemy zastąpić tą jasną inną, bardziej zdrową.
Nie w każdym przepisie uda się zrezygnować z mąki pszennej typu 450 albo 550, ale w wielu przypadkach można to zrobić. Można również zmieszać np. dwa rodzaje mąki – jasną z ciemniejszą wyższego typu.
Pamiętajmy tylko, że nie każda mąka ma takie same właściwości oraz smak, więc warto poszukać przepisów z konkretnymi rodzajami mąki albo samemu spróbować znaleźć swój „zdrowszy” zamiennik.

3. Czekolada
U nas w domu czekoladowe słodkości to „must have” Świąt. U Was też?
Czekolada mleczna jest chyba najbardziej popularna, ale nie koniecznie najzdrowsza.. W tych słabej jakości czekoladach znajduje się dużo cukru i tłuszczów zamiast tego, co w czekoladzie najbardziej cenione – miazgi kakaowej.
To właśnie miazga kakaowa jest najbardziej wartościowym składnikiem czekolady, a najwięcej jest jej w czekoladach gorzkich.
Dlatego proponuję gdzie się da, zamienić czekoladę mleczną (a już na pewno białą, która ma najmniej wartości odżywczych) na gorzką. Na pewno wyjdzie nam to na dobre.

4. Czytanie etykiet.
Będę namawiała wszystkich, aby zawsze czytali etykiety produktów, które kupują – lektura wielu z nich okazuje się być przykrą niespodzianką.
Szczególnie w przedświątecznej ofercie pojawiają się produkty, których piękne, świąteczne i kolorowe etykiety mają za zadanie zmylić naszą czujność.
Czekoladowe mikołaje, pudełka łakoci dla dzieci, a nawet składniki, których potrzebujemy do wypieków jak masa makowa, masło orzechowe czy przyprawa piernikowa.. wybierajcie produkty, które oferują rozsądny skład, bez sztucznych wypełniaczy i masy konserwantów.
Zyskacie na tym Wy i Wasi bliscy zamiast nieuczciwego producenta.

5. Owoce
Osobiście nie wyobrażam sobie dnia bez owoców, więc namawiam wszystkich aby również traktowali je jako pyszną przekąskę.
Szczególnie w święta zadbajmy o to aby na stole oprócz wypieków, znalazło się miejsce na kosz / talerz z owocami. To świetny sposób aby jeść lżej i dostarczyć sobie pysznej dawki witamin.

6. Mniej, mniej, mniej
Prawda jest taka, że w większości przypadków za dużo pieczemy / przygotowujemy na święta. „Taka tradycja” i trudno czasem z tym walczyć (a już na pewno wytłumaczyć to starszemu pokoleniu gospodyń).
A może warto wcześniej na spokojnie rozważyć czy na pewno siódme ciasto jest niezbędne.. Najczęściej nie jest, a potem argument „zjedz, żeby się nie zmarnowało” powoduje u wszystkich ogromne przejedzenie.

7. Spacer, aktywność.
Pamiętam lata, kiedy po Wigilii i odpakowaniu prezentów ubieraliśmy się i szliśmy na spacer bo właśnie dopadały kolejne centymetry śniegu.. Frajda niesamowita, ale niestety od wielu lat już nie do powtórzenia..
Śniegu w Święta najczęściej nie ma, ale może jak pogoda dopisze, uda się chociaż raz dziennie podczas świąt wyjść na spacer? Albo chociaż odejść od stołu i na przykład w coś pograć.

Mam nadzieję, że Wy też macie swoje sposoby na spędzenie tych świątecznych dni inaczej niż tylko za suto zastawionym stołem.
Ale nie zapominajmy, że to ma być czas świętowania i nawet jeśli zjemy w te dni za dużo ulubionego ciasta czy innych potraw to świat się raczej nie zawali :)

Ola

Zostaw wiadomość

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.


zamknij Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).